Pretty Woman

Pretty Woman Są takie filmy, które chyba nigdy się nie zestarzeją. Tak jest właśnie ze znakomitą komedią romantyczną z Julią Roberts w roli głównej. Ludzie mogą mówić o niej, co im się tylko podoba, a dla mnie tak czy siak to jedna z lepszych komedii romantycznych, jakie powstały. Dlaczego? Być może scenariusz jest lekki, historia nieco zbyt wyidealizowana, ale jest to jeden z niewielu filmów, który widziałam więcej niż raz i który pewnie nie raz jeszcze obejrzę. Opowiedziana w filmie historia ma w sobie bowiem coś urzekającego. I nie ważne, że w prawdziwym świecie prostytutki raczej nie dałoby się przemienić w damę. Nie mniej jednak film jest zabawny, pokazuje świat, o którym marzy każda kobieta, pozwala oderwać się od rzeczywistości, a przede wszystkim sprawia radość widzom, a to przecież twórcom chodziło, prawda? Poza tym główne role zagrane zostały fenomenalnie. Nie sposób już wyobrazić sobie "Pretty woman" bez Julii Roberts czy Richarda Gere. Wiele osób porównuję produkcję Marshalla do bajki o Kopciuszku. Czy jednak rzeczywiście tylko taką bajkę może nam zaoferować współczesna rzeczywistość?

Julia Roberts .